Polityka i ekonomia - niezależne komentarze i felietony.
Wizualizacja muzyki - muzyka klasyczna, malarstwo i balet.
Więcej muzyki na witrynie CQClassical na YouTube.
W kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi w 2005 roku, polskie media miały „zlecenie” na Cimoszewicza. We współpracy z niektórymi politykami z PO (Brochwicz, Miodowicz) rozpętały prawdziwe polowanie na kandydata na prezydenta, Włodzimierza Cimoszewicza, który mógł zagrozić kandydatom prawicowym: Lechowi Kaczyńskiemu i Donaldowi Tuskowi. Posłużono się przy tym sfałszowanymi dokumentami przez niejaką panią Jarucką, co potwierdził sąd w wyroku skazującym tę polityczną oszustkę. Na razie nie wiadomo, czy działała na zlecenie. Znane są nazwiska dziennikarzy, którzy na szpicy brali udział w tej nagonce. Dalej brylują w niektórych stacjach TV, a nawet zapraszają Cimoszewicza, jako komentatora.
Obecna kampania w mediach, prowadzona przeciwko rządowi Donalda Tuska i PO jest podobna do tej z 2005 roku. Zmienili się, jak mniemam, zleceniodawcy oraz częściowo wykonawcy.