Trochę o rasizmie w Polsce.
Słuchałem dzisiaj rano dyskusji
tzw.ekspertów w Radio Tok-Fm. Jednym z tematów był wyrok Sądu Okręgowego w
Kielcach, który uznał, że skarga kobiety, obelżywie nazywanej, jako „Ruska”
przez mieszkańców jednej z podkieleckich wsi, nie obraża jej, bo jest to
wyrażenie "powszechnie używane w środowisku wiejskim”. Akurat wyrokiem ww.
sądu nie jestem zdziwiony, bo już z nie takimi wyrokami mieliśmy do czynienia w
Polsce. Jakkolwiek trzeba zauważyć, że nazwanie kogoś „Ruskiem” lub „Ruska”
jest wyrażeniem rasistowskim, nad czym sąd przeszedł do porządku dziennego. Ale
czemu się dziwić sędziom, skoro w polskim Sejmie często używanym powiedzeniem
jest „Murzyn zrobił swoje itd.”, jak ostatnio zastosował to poseł Szczepański z
SLD, we wczorajszym wystąpieniu w Sejmie.
Zdziwiły mnie poglądy
dyskutantów. Oto były prezes zarządu TVP, czołowy działacz PSL, przedstawiający
się, jako „politolog”, Michał Strąk oświadczył, iż wyrok sądu jest słuszny, a
pretensje skarżącej się kobiety są jej prywatną sprawą, której nie powinien
rozstrzygać sąd. Z jego wypowiedzi wynikało, że to naganne zachowanie otoczenia
wobec poszkodowanej kobiety, noszące znamiona postawy rasistowskiej, jest
dopuszczalne i jeśli „ją tak nazywają, to jest ona sobie sama temu winna”
(cytuję z pamięci).
Drugi dyskutant, publicysta
tygodnika „Newsweek”, Piotr Aleksandrowicz, w ogóle nie rozumiał, dlaczego ta
kobieta wniosła sprawę do sądu w tak miałkiej sprawie, o charakterze prywatnym.
Zdziwiłem się ponownie – jak redaktor tak szacownego tytułu nie może zdawać
sobie sprawy, co to jest zachowanie o charakterze rasistowskim?
Obaj ww. gentelmani zapewne
zajęliby zgoła inne stanowisko, gdyby tak sąd w Federacji Rosyjskiej uznał, że
nazwanie kogoś „Polaczkiem” to zachowanie zgodne z prawem. Wątpię, aby nie
wiedzieli, że wyzywanie osoby pochodzenia polskiego od „Polaczków”, co
nierzadko miało miejsce za granicą (chociażby głośny przypadek nazwania Roberta
Kubicy prze Niki Laudę, co wywołało wielki skandal w Niemczech)), to jest
zachowanie o charakterze rasistowskim. Dlaczego zatem nie boli ich zachowanie
rasistowskie, stosowane wobec osoby narodowości rosyjskiej?