Polityka i ekonomia - niezależne komentarze i felietony. Wizualizacja muzyki - muzyka klasyczna, malarstwo i balet. Więcej muzyki na witrynie CQClassical na YouTube.
Blog > Komentarze do wpisu

Od kryzysu kredytowego do kryzysu finansów publicznych

Od kryzysu kredytowego do kryzysu w sektorze finansów publicznych Pożyczki i pakiety motywacyjne, zastosowane przez rządy USA i państw UE w walce z następstwami kryzysu kredytowego, były przedsięwzięciami trudnymi i bardzo drogimi. Ale czy pomogą one w znalezieniu wyjścia z tej kryzysowej sytuacji?

Są tacy ludzie, którzy obojętnie, gdzie się znajdą, w kinie czy w hotelu, próbują najpierw nauczyć się drogi do wyjścia awaryjnego. Ale co się stanie, jeśli trafili na sytuację, że zaraz po tym, jak się tam znaleźli, musieli w trybie awaryjnym, natychmiast uciekać? Nie mieli czasu, aby nauczyć się, gdzie się one znajdują. Kiedy następnym razem, w tym samym miejscu, trafi im się podobne nieszczęście, znów nie będą znali ich położenia. Będą zmuszeni ponownie uczyć się tego od początku.

W 2008 roku, we wrześniu i październiku, władze państwowe w USA oraz w wielu krajach UE, musiały szybko reagować, aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się kryzysu finansowego. Banki zostały upaństwowione lub udało się je utrzymać przy pomocy finansowej państwa. Budżety oparte były na założeniach i scenariuszach, które nagle okazały się, że są błędne. Interweniować nie było można, bo było jeszcze stosunkowo za wcześnie. Poza tym, kryzys okazał się tak głęboki, że ewentualnie podjęte oszczędności budżetowe, jeszcze bardziej mogłyby pogłębić recesję. Pośpiesznie przygotowywane pakiety stymulacyjne dla rozwoju gospodarczego, takie, jakie zostały przyjęte np. w USA, miały na celu jedynie zamortyzowanie wielkiego upadku.

Eksplozja długu

W rezultacie nastąpiła eksplozja długu publicznego. W zamieszczonych poniżej tabelach pokazano historię i prognozę narastania długu publicznego w krajach wysokorozwiniętych, sporządzoną przez OECD, pochodzącą z października 2009 roku. Jak to pokazują zamieszczone tam dane liczbowe, w wielu państwach UE skala przewidywanego wzrostu długu publicznego jest znaczna i będzie jeszcze długo narastać.

Bieżący deficyt budżetowy w krajach uprzemysłowionych jest nadal bardzo wysoki, co powoduje dalsze narastanie długu sektora finansów publicznych w tych krajach. OECD opublikowała scenariusz, w którym przewiduje średni wzrost zadłużenia: z 74 % produktu krajowego brutto w 2007 r. do 104 % pkb w 2017 roku. W Stanach Zjednoczonych przewiduje się wzrost zadłużenia w tym okresie z 63 % do 103 %. Są to dane, które wcześniej, dotyczyły nieciekawej sytuacji w tej dziedzinie w takich krajach jak Belgia i Włochy, a także Japonia, dla której przewiduje się, że jako pierwszy kraj z grupy wysokorozwiniętych, przekroczy próg 200 % długu publicznego w stosunku do pkb.  

Dług publiczny brutto w % PKB

Kraj

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013

2014

Francja

63,8

67,5

76,7

82,6

86,6

89,6

91,5

92,6

Niemcy

63,4

67,1

78,7

84,5

87,8

89,7

90,1

89,3

Włochy

103,5

105,7

115,8

120,1

123,5

126,0

127,9

128,5

Japonia

187,7

196,6

218,6

227,0

231,9

237,2

241,8

245,6

Wlk.Brytania

44,1

52,0

68,7

81,7

89,3

94,1

96,9

98,3

USA

61,9

70,4

84,8

93,6

97,7

100,9

104,3

108,2

Ten wzrost długu jest zasadniczo lustrzanym odbiciem wzrostu zadłużenia w sektorze prywatnym, który wymknął się spod kontroli. Kryzys kredytowy w sensie makroekonomicznym stał się kryzysem zadłużenia w sektorze finansów publicznych. Zanim doszło do jego eksplozji, stan zadłużenia był ogólnie znany i to nie była kwestia, że on się rozwinął tylko w kilku ostatnich latach. Jeszcze w latach osiemdziesiątych pojawił się zarodek tej kredytowej mody. W tym czasie wymyślono koncepcję przejęcia firm za pożyczone pieniądze (tzw.leverage buy-out), którą zastosowano na wielką skalę przy przejęciu amerykańskiego koncernu przemysłu spożywczego RJR, NABISCO. Według oceny specjalistów z branży finansowej, model ten później silnie się rozwinął, pozostawiając po sobie, w ostatnich 10 latach, ślady w postaci wielu niespłaconych długów.

Kredytowe perpetuum mobile

Dwadzieścia pięć lat temu doradcy finansowi byli niezadowoleni, jeśli spotykali firmę rodzinną, posiadającą więcej niż 50% aktywów w ogólnym bilansie firmy w stosunku do jej zadłużenia. Przedsiębiorca stawał się złodziejem własnego portfela: aktywa można było łatwo obniżyć do poziomu 30% lub mniej, aby uzyskać lepszy wskaźnik zwrotu z inwestycji. Wymyślono różne, inne formy aktywów, które mogły z powodzeniem podnieść wartość własnych aktywów z powrotem do wymaganej wielkości, ale w rzeczywistości były to długi. Ludzie zaczęli się masowo zadłużać i stracili chęć do gromadzenia oszczędności, kupując na potęgę dobra konsumpcyjne oraz nieruchomości.

Sektor finansowy zamienił się w kredytowe perpetuum mobile. Udzielone kredyty zamieniano w aktywa, co polepszało bilanse banków, przez co mogły one ponownie udzielać następnych kredytów. Jest kilka znanych sposobów na to, aby ograniczyć podaż kredytów w gospodarce. Jednym z nich jest wskaźnik wielkości woluminu pieniądza w obrocie do wartości pkb.W strefie Euro, w połowie lat 90-tych, wielkość woluminu pieniądza w obrocie do wartości pkb wyniosła 70%. W 2008 roku wskaźnik ten wzrósł do 100%. W zarządach banków centralnych przyjmowano jednak, że ten zadziwiający wzrost jest wynikiem spadku w szybkości obiegu pieniądza w gospodarce.

Jak rozwiązać problem?

Powstało olbrzymie zadłużenie. I właśnie ten nadmiar zadłużenia powoduje, że gospodarka Zachodu znalazła się w tarapatach. W istocie, od chwili wybuchu kryzysu kredytowego, rządy przejęły w części dług społeczny, odziedziczony po obywatelach, bankach, i firmach. Władze państwowe poprzez te działania chcą spowodować, aby sektor prywatny stanął na własnych nogach i był w stanie w przyszłości obsłużyć własne zadłużenie. Ale ma to też i negatywne skutki: wielkie zapotrzebowanie rządów na kredyt spycha na drugi plan potrzeby kredytowe prywatnych przedsiębiorców i usługodawców. Ten stan może spowodować negatywne skutki dla dalszego utrzymania wzrostu gospodarczego. 

Jakie jest wyjście z tej sytuacji? Szybkiego rozwiązania, póki co, na horyzoncie nie widać. Pospieszne cięcie wydatków, aby ograniczyć deficyt budżetowy, jest posunięciem ryzykownym, bo może spowodować obniżenie wydatków konsumpcyjnych. Musi to następować powoli, nawet bardzo powoli. Społeczeństwa na Zachodzie muszą sobie uświadomić, że część wzrostu zamożności w ostatnich 25 latach to była bańka mydlana, która pękła na dużym wietrze. Tam, gdzie na pierwszy rzut oka wydaje się, iż istnieje oaza dobrobytu i bogactwa, po bliższym przyjrzeniu się widać jedynie suchy piach, w postaci niespłaconych odsetek i groźby bankructwa. Do tego trzeba się będzie przyzwyczaić. Bowiem kryzys kredytowy to nie tylko problem ekonomiczny, ale również zagadnienie z dziedziny kultury i socjologii. Na horyzoncie widać o wiele więcej niż tylko nadgryzienie w finansach. Nie można przejść obok tego obojętnie, jak nad zwykłym problemem dnia codziennego.


Podczas opracowania artykułu korzystałem z materiałów zamieszczonych na blogu:

http://weblogs.nrc.nl/schinkel

 

 












































 

 

 

 

 





niedziela, 13 marca 2011, niss26an49
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/04/10 11:25:16
Publikuj swoje teksty w wirtualnym Czasopiśmie tworzonym przez wszystkich Czytelników.

Promuj swój blog lub pisz anonimowo.

WIRTULANDIA.pl - czytamy, publikujemy, komentujemy - docieramy do wszystkich.

Tematyka dowolna.

Zapraszamy do wzięcia udziału w nowym projekcie.